Jeśli jesteś zainteresowany otrzymywaniem informacji na temat nowości, promocji, aktualności z branży... zapisz się do Newslettera APOGEO.
NEWSLETTER
Ciekawostki
geodezjabudownictwogpsgisciekawostkiwszystkie
Creotech Instruments opiera swoją działalność nie tylko na przemyśle kosmicznym, lecz także na bardziej przyziemnych projektach. W zeszłym miesiącu polska firma dostarczyła system do potężnego lasera, zwanego czeską gwiazdą śmierci, a obecnie realizuje zamówienie pod brazylijską infrastrukturę. Zdaniem specjalistów miniaturyzacja to nisza, którą ma szansę wypełnić polski przemysł
Polska firma jest cenionym producentem i dostawcą precyzyjnych urządzeń pomiarowych dla instytutów badawczych na całym świecie. Creotech Instruments wykorzystuje swoje doświadczenie z sektora kosmicznego, przekładając je na szereg projektów realizowanych bezpośrednio na Ziemi.
Creotech Instruments w swojej ofercie ma kilka linii specjalistycznych produktów opartych na własnych rozwiązaniach technologicznych i patentach. Ostatnio firma dostarczyła swoją elektronikę do Czech i Brazylii. – W zeszłym miesiącu dostarczyliśmy system do czeskiej gwiazdy śmierci, czyli takiego superpotężnego lasera, który jest całkiem niegroźny. Nasze rozwiązanie posłuży do badań materiałowych, medycznych i chemicznym, ale to nie jest jedyny obszar, do którego dostarczamy elektronikę. Drugim zamawiającym jest brazylijska gwiazda śmierci, obecnie jesteśmy w trakcie realizacji zamówienia – komentuje Grzegorz Brona, prezes zarządu Creotech.
Szacuje się, że do 2025 liczba satelitów, które będą orbitować wokół Ziemi, wzrośnie dziesięciokrotnie w stosunku do stanu obecnego. Z czego większość satelitów będzie obiektami typu mikro. Prezes zarządu Creotech Instruments podkreśla, że Polska, aby nie konkurować ze światowymi mocarstwami, powinna się skupić właśnie na obszarze miniaturyzacji.
– Polska wystartowała w branży kosmicznej 50 lat za późno, żeby móc konkurować, z takimi potęgami jak Francja, Niemcy czy USA, na ich gruncie, w ich obszarach specjalizacji. Dlatego musimy poszukiwać własnych miejsc. Jednym z takich obszarów są mikrosatelity. Okazuje się, że w tej chwili jest ogromny przełom na rynku kosmicznym związany z miniaturyzacją i zastosowaniem tzw. elementów prosto z półki, a więc nie elementów tworzonych z myślą o przestrzeni kosmicznej. Innymi słowy takich, które wykorzystuje się w komputerach i systemach naziemnych. To dla Polski ogromna szansa – podsumowuje Grzegorz Brona.
Źródło: www.forbes.pl
Data: 15.05.2017
Pasażerskiego drona przygotowuje Uber wraz z firmą Aurora Flight Sciences. Plan jest ambitny, bo maszyny mają transportować ludzi już za trzy lata
Uber to kolejna firma, która inwestuje w latające pojazdy. Jeśli technologię udałoby się opanować, transport miejski czeka rewolucja.
Firma rozpoczęła realizację programu „Uber Elevate Network”. Nawiązała partnerstwo z producentami sprzętu lotniczego, którzy od lat pracują nad elektrycznymi pojazdami latającymi. Jedną nich jest Aurora Flight Sciences, znana m.in. z tego, że wspólnie z NASA realizuje projekt samolotu pasażerskiego o wyjątkowo niskim zużyciu paliwa.
Wspólne dzieło Ubera i Aurory to model „eVTOL”. Ta podniebna taksówka ma zabierać na pokład do 4 osób, będzie rozwijać prędkość od 150 do 400 km/h i wznosić się na wysokość do 3 tys. metrów.
Pasażerski dron będzie również niezwykle cichy - poziom hałasu ma nie przekraczać 67 dB.
Na tym etapie największym problemem stojącym na drodze idei podniebnych taksówek jest jednak zasilanie. Nie istnieje akumulator na tyle silny, by przez dłuższy czas dostarczyć takiej maszynie mocy. Poza kwestiami technicznymi, Uber musi się uporać z prawną stroną przedsięwzięcia, czyli zdobyć stosowne zezwolenia.
Obecnie wiadomo jedynie, że pilotażowa wersja sieci „Uber Elevate Network” ruszy w 2020 r. równocześnie w dwóch miejscach: Dubaju i Dallas. Dubaj będzie wtedy miastem-gospodarzem wystawy światowej EXPO, a władzom emiratu zależy, by zaprezentować to rozwiązanie gościom imprezy. Z kolei Dallas chce być pierwszym amerykańskim obszarem metropolitalnym, który wprowadzi pilotażowy projekt podniebnych taksówek.
Źródło: www.forbes.pl
Data: 08.05.2017
Jeszcze w 2011 roku nie było jasne – także dla samych zainteresowanych - z czego będą żyły firmy oferujące usługi w chmurze. Dzisiaj szacujemy, że przychody związane ze świadczeniem usług w chmurze stanowią już 16 proc. przychodów sektora IT przedsiębiorstw i udział ten stale rośnie
Co się stało? Na rynek ruszyli wszyscy ci, którym jeszcze do niedawna inwestycja w chmurę wydawała się zbyt ryzykowna. Często są to więksi klienci, którzy dołączając do „early adopters”, nadają nowy impet całemu rynkowi usług opartych na chmurze.
Profil nabywców usług w chmurze coraz szybciej się zmienia, co ma znaczące konsekwencje dla dostawców technologii. W jednym z badań przeprowadzonych przez Bain and Company z udziałem 500 menedżerów decydujących w sprawach IT, wyodrębnione zostało 5 kategorii przedsiębiorstw, pod względem podejścia do korzystania z chmury:
1) „transformacyjne”,
2) „niejednorodne”,
3) „wyczulone na bezpieczeństwo”,
4) „wyczulone na cenę”
5) „niespieszne i przezorne”.
Korzystanie z chmury przez klientów transformacyjnych, czyli prekursorów, osiągnęło już dojrzałość i przewiduje się, że w 2018 r. odsetek ich aplikacji w chmurze ustabilizuje się na bardzo wysokim poziomie około 75 procent. W 2010 r. klienci ci generowali 47 procent popytu na usługi chmury, podczas gdy obecnie to już tylko 26 procent. Firmy w tej kategorii są i będą dalej jednym z motorów innowacji w chmurze, ale ich wpływ na wzrost całego rynku jest i będzie ograniczony.
Na drugim biegunie pod względem napędzania wzrostu rynku są przedsiębiorstwa z kategorii „niespiesznych i przezornych”, które z używaniem chmury zwlekały, ruszyły niedawno, ale za to z dużym impetem. Zachęciły je coraz bardziej dopracowane usługi, a także, co ważne, inspirujące przykłady używania chmury przez firmy „transformacyjne”. „Niespieszni i przezorni” wcześniej dostrzegali kosztową przewagę procesowania w chmurze, ale obawiali się ryzyka. A – dzięki firmom „transformacyjnym” - okazało się, że ryzyko nie jest wcale takie wysokie i można nim skutecznie zarządzać. Dlatego ci, którzy jeszcze niedawno wlekli się w ogonie, dziś tworzą największy potencjał wzrostu rynku usług typu cloud.
Również klienci „niejednorodni” skłaniają się do wykorzystania chmury, choć przyswajają ją w bardziej umiarkowanym tempie, ze względu na różnorodność swoich środowisk informatycznych i przyszłych potrzeb w obszarze IT. Tacy klienci dokonali segmentacji zadań w ramach firmy i niektóre z nich przesunęli w obszar oprogramowania jako usługi (SaaS), infrastruktury jako usługi (IaaS) i platformy jako usługi (PaaS), pozostałe zadania zachowując w ramach własnej struktury.
W 2011 r., kiedy ceny niektórych usług w chmurze zaczęły gwałtownie spadać, zwróciliśmy uwagę, że klienci „wyczuleni na cenę”, którzy decyzję o przejściu do chmury uzależniają przede wszystkim od tego, czy przyniesie im to oszczędności, stanowią niewielką część rynku - ok. 12 proc. Ocenialiśmy wtedy, że wojna cenowa nie zmieni znacząco nastawienia większości klientów do chmury, ponieważ poszukują oni rozwiązań neutralnych kosztowo, które jednak sprawią, że ich firmy będą mogły działać bardziej elastycznie i dynamicznie. Segment „wyczulonych na cenę” nadal odpowiada za jedynie 14 proc. wydatków, a dostawcy usług w chmurze zdali sobie sprawę z rzeczywistych motywacji większości klientów i zaczęli bardziej skupiać się na dodawaniu nowych usług, dzięki którym ich platformy będą oferować coraz większą wartość i będą łatwiejsze w korzystaniu.
Ostrożne firmy, czyli te z kategorii „wyczuleni na bezpieczeństwo” również przyczyniają się do wzrostu skali korzystania z chmury. W 2011 roku mieli on w chmurze mniej niż 1 procent swoich aplikacji, a w 2015 roku było to już 16 proc. Co ważne, firmy w tej kategorii są bardzo otwarte na usługi świadczone przez nowych dostawców chmury, a nie tylko liderów rynku. Ta otwartość z pewnością doprowadzi do znacznych przetasowań na rynku. Jak w jej obliczu powinni się zachować dostawcy technologii, aby nie tylko nie stracić, ale wręcz obrócić ją na swoją korzyść? Oto kilka zasad, które warto przestrzegać:
* Zainwestuj w kilka wąsko zdefiniowanych obszarów, na których będziesz konkurować. Granice tradycyjnych pojęć obowiązujących na rynku cloud, takich jak IaaS, PaaS, SaaS czy chmura prywatna zacierają się i występują w różnych konfiguracjach. Pojawiają się nowe obszary walki konkurencyjnej. Dlatego trzeba wybrać ten, na którym się konkuruje.
* Koncentruj się na tych segmentach i podsegmentach klientów, które najlepiej pasują do twoich zasobów i możliwości.
* Przeanalizuj swoje oferty, strategię rynkową, organizację i ludzi, procesy, zachęty i systemy pod kątem kolejnej fali rozwoju chmury. Tradycyjni dostawcy technologii powinni zadać sobie pytanie, czy zmiany, które wprowadzili w swoich modelach operacyjnych, są wystarczające. Gracze, którym udało się z powodzeniem wejść na rynek, będą coraz częściej przez ten rynek „sprawdzani” przez nowych konkurentów, co będzie od nich wymagać przystosowania się, a być może nawet opracowania od nowa ich modeli operacyjnych. Przemysł „chmurowy” ciągle się rozwija, przy czym wśród dostawców technologii doszło do kilku głośnych wyjść i przedefiniowania modeli biznesowych. Ponieważ preferencje nowych klientów ciągle się zmieniają, dlatego dostawcy będą skupiać się na lepszym dopasowywaniu oferty do potrzeb nowych klientów. Można też spodziewać się spadku cen – co dla tych, którzy do chmury wchodzą późno, jest na pewno korzystnym trendem.
Źródło: www.forbes.pl
Data: 01.05.2017
W Berlinie ogłoszono imiona dwóch kandydatek na pierwszą niemiecką astronautkę. Selekcję przeprowadzono w ramach inicjatywy “Die Astronautin”.
Dotychczas w przestrzeń kosmiczną poleciało jedenastu Niemców. Wszyscy byli mężczyznami. Prywatna inicjatywa “Die Astronautin” miała na celu wyłonić pierwsze niemieckie kandydatki do lotu na ISS. Jednocześnie program miał mocno wspierać naukę przedmiotów ścisłych wśród kobiet w każdym wieku.
Do inicjatywy zgłosiło się ponad czterysta wstępnych kandydatek. Z tej puli 6 kobiet zostało wybranych do finalnego szeregu testów w Niemieckiej Agencji Kosmicznej DLR. 19 kwietnia ogłoszono imiona dwóch kandydatek, które rozpoczną trening do lotu. Pierwszy etap dwuletniego szkolenia ma zostać sfinansowany na portalu crowdfundingowym. Zbiórka wciąż trwa i zakończy się 30 kwietnia.
Dwie finalistki inicjatywy to Nicola Baumann oraz Insa Thiele-Eich. Nicola Baumann jest pilotem Bundeswehry. Samolotami Eurofighter regularnie wykonuje loty patrolowe nad Niemcami i innymi krajami NATO. Dr Insa Thiele-Eich jest meteorologiem w Uniwersytecie Bonn. W pracy zajmuje się badaniami podstawowymi dotyczącymi kwestii atmosfery i klimatu. Insa Thiele-Eich jest również córką niemieckiego astronauty Gerharda Thiele, uczestnika misji STS-99.
Nazwiska kandydatek zostały ogłoszone przy obecności niemieckiej Minister Gospodarki i Energii. Wsparcie rządowe na tym etapie może sugerować, że część kosztów związanych z lotem astronautki mógłby ponieść rząd Niemiec. Organizatorzy inicjatywy “Die Astronautin” sugerują, że lot kosmiczny jednej z astronautek miałby odbyć się jeszcze przez 2020 rokiem.
Źródło: www.kosmonauta.net
Data: 24.04.2017
Od 1 kwietnia do 30 czerwca 2017 r. trwa Europejski Konkurs Nawigacji Satelitarnej (Galileo Masters, ESNC), czyli największy międzynarodowy konkurs na rzecz komercyjnego wykorzystania nawigacji satelitarnej. W tym roku pula wynosi ponad 1 milion euro, a zgłaszający projekt mają szansę na zdobycie nagród w ponad 20 kategoriach.
Nawigacja satelitarna jest konieczna, jeśli chodzi o dokładne, niezawodne i ciągłe lokalizowanie. Ta technologia stanowi fundament wielu aktualnych trendów, w tym logistyki multimodalnej, internetu rzeczy (IoT), dronów czy inteligentnych miast.
Od 2004 roku Galileo Masters promuje przekształcanie przełomowych pomysłów biznesowych w gotowe do wejścia na rynek produkty i usługi. W ciągu ostatnich lat konkurs wyróżnił ponad 300 projektów, co stanowi zaledwie ułamek kilku tysięcy koncepcji przedłożonych przez pomysłodawców. Dzięki sieci centrów inkubacji przedsiębiorczości Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA BIC) oraz nowopowstałemu akceleratorowi E-GNSS, ESNC (ang. European Satellite Navigation Competition) odgrywa znaczącą rolę w przekształcaniu projektów w poważne przedsięwzięcia rynkowe.
Europejska strategia kosmiczna
Nowa zasada europejskiej strategii kosmicznej głosi szersze wykorzystywanie przestrzeni kosmicznej dla europejskiej gospodarki i społeczności. Jednym z głównych celów jest sprzyjanie konkurencyjności europejskiego sektora kosmicznego na świecie poprzez pobudzanie rozwoju komercyjnych zastosowań kosmicznych, zwłaszcza dla startupów, małych i średnich przedsiębiorstw oraz młodych przedsiębiorców. Ponadto, głównymi celami strategii jest realizacja europejskich planów kosmicznych i zaspokajanie potrzeb społeczeństw, szczególnie jeśli chodzi o dostęp do kosmicznych danych.
Elżbieta Bieńkowska, Komisarz UE ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP podkreśla: „Inwestycje w technologie i aplikacje kosmiczne oraz wsparcie startupów i przedsiębiorców o innowacyjnych pomysłach zapewniają konkurencyjność Europy. Aby osiągnąć ten cel, Europejskie Konkursy Nawigacji Satelitarnej oraz Copernicus Masters wyznaczają trendy technologiczne i modele biznesowe oparte na systemach (Galileo i Copernicus) przez co stanowią sprawdzoną platformę wdrażania Strategii Kosmicznej UE”.
Akcelerator E-GNSS
Europejski Konkurs Nawigacji Satelitarnej (ESNC) w tym roku po raz pierwszy jest wyposażony w akcelerator E-GNSS. Nowy program jest wyjątkową okazją dla przedsiębiorców i firm do akceleracji biznesu na szerszą skalę i szybszego wprowadzania na rynek swoich produktów i usług. Akcelerator E-GNSS działać będzie przez trzy lata i będzie stanowił bezpośrednie wsparcie dla laureatów ESNC 2017, 2018 i 2019. Tym samym na uczestników konkursu czekać będą dodatkowe nagrody, usługi inkubacji warte 500 tys. euro.
Partnerzy ESNC
Międzynarodową edycję ESNC 2017 wspiera m.in. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), Agencja Europejskiego GNSS (GSA). Organizatorem polskiej edycji konkursu jest gdańska spółka Blue Dot Solutions a Partnerami są: Agencja Rozwoju Przemysłu, Polska Agencja Kosmiczna, Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna, Black Pearls VC.
Zasady konkursu
Do Galileo Masters zgłosić można pomysł na aplikację, urządzenie, bądź technologię wykorzystującą nawigację satelitarną. Główny zwycięzca wyłoniony spośród laureatów poszczególnych regionów otrzyma 20 tysięcy euro. Zgłoszenia do konkursu można przesłać do 30 czerwca 2017 r. za pomocą strony www.esnc.eu
– Do konkursu przesyłane są pomysły na wykorzystanie technologii GNSS w dowolnej dziedzinie nauki, gospodarki czy życia codziennego – mówi Maciej Mickiewicz z Blue Dot Solutions, koordynator polskiej edycji konkursu. - Może to być innowacyjna usługa, produkt lub pomysł na badania naukowe – dodaje. Zgłaszać się mogą indywidualni pomysłodawcy lub zespoły, organizacje, firmy czy instytucje. Wygrana w edycji regionalnej jest też przepustką do finału międzynarodowego, w którym nagroda główna to 20 tys. euro, a suma wszystkich nagród to ponad milion euro.
Wsparcie projektów transportowych
Uczestnicy konkursu Galileo Masters mogą równocześnie aplikować do 3-miesięcznego programu akceleracyjnego Space3ac, który wspiera projekty wykorzystujące techniki satelitarne. Akcelerator Space3ac to niezwykła okazja dla ludzi, którzy potrafią znajomość technologii przekuć w praktyczne rozwiązania.
W ramach akceleratora autorzy najciekawszych projektów staną przed szansą rozwinięcia ich do etapu wdrożeniowego w oparciu o wsparcie mentorskie, współpracę z dużymi firmami z branży i wreszcie - wsparcie finansowe wysokości nawet 200 000 zł dla jednego projektu. Na dofinansowanie w wysokości 200 000 zł liczyć może aż 20 projektów. Zgłoszenia do akceleratora przesyłać można przez stronę internetową www.space3.ac do końca kwietnia. Udział w akceleratorze jest bezpłatny.
Program akceleracyjny jest organizowany przez Pomorską Specjalną Strefę Ekonomiczną i finansowany w ramach Programu Scale Up Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Źródło: www.geoforum.pl
Data: 17.04.2017
Strona 6 z 40
Jeśli jesteś zainteresowany otrzymywaniem informacji na temat nowości, promocji, aktualności z branży... zapisz się do Newslettera APOGEO.



