Jeśli jesteś zainteresowany otrzymywaniem informacji na temat nowości, promocji, aktualności z branży... zapisz się do Newslettera APOGEO.
NEWSLETTER
Ciekawostki
geodezjabudownictwogpsgisciekawostkiwszystkie
Polska Agencja Kosmiczna pozostaje bez wybranego Prezesa. Ogłoszono już trzeci konkurs na to stanowisko.
Wstyczniu 2017 ogłoszono drugi konkurs na stanowisko Prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). Konkurs ogłoszono po tym, jak w pierwszym konkursie nie wybrano żadnego spośród sześciu kandydatów. Termin zgłoszeń w tym drugim konkursie upływał 23 stycznia.
Drugi konkurs na stanowisko Prezesa POLSA także nie przyniósł rozstrzygnięcia. Informacja na ten temat została opublikowana na stronie Biuletynu Informacji Publicznej (BIP) tej Agencji 30 marca 2017. Tym razem było czterech kandydatów.
Jednocześnie otwarto trzeci już konkurs na stanowisko Prezesa POLSA. Termin składania ofert upływa 10 kwietnia. O stanowisko może ubiegać się osoba, która posiada co najmniej stopień naukowy doktora, uznany dorobek naukowy w dziedzinie związanej z zakresem działalności Agencji oraz co najmniej trzyletnią praktykę na stanowisku kierowniczym albo tytuł zawodowy magistra lub równorzędny, co najmniej trzyletnią praktykę na stanowisku kierowniczym i co najmniej sześcioletni staż pracy w przemyśle wysokich technologii. Poza tym, kandydat powinien znać angielski w stopniu co najmniej komunikatywnym.
Nie wiadomo, czy ten konkurs zakończy się wyłonieniem nowego prezesa. Nie wiadomo także, jakie są przyczyny odrzucenia kandydatów. Przynajmniej kilku z tych kandydatów to osoby aktywne od lat w polskim sektorze kosmicznym, z pewnością o odpowiedniej wiedzy i doświadczeniu.
Źródło: www.kosmonauta.net
Data: 10.04.2017
Możliwe, że w przeszłości jeden z naszych najbliższych sąsiadów kosmicznych miał pierścienie i może je znowu mieć za jakiś czas.
Ta teoria przedstawiona przez naukowców z Purdue University w artykule opublikowanym w periodyku Nature Geoscience. David Minton, profesor nauk planetarnych i atmosferycznych oraz Andrew Hesselbrock, doktorant fizyki i astronomii, opracowali model, który wskazuje, że odłamki wyniesione w przestrzeń kosmiczną wskutek uderzenia w Marsa planetoidy jakieś 4,3 miliardy lat temu na zmianę formują pierścień wokół planety, po czym zbijają się w jeden z księżyców.
Istnieje teoria mówiąca o tym, że północny basen polarny (Basen Borealis) obejmujący 40 procent powierzchni półkuli północnej powstał wskutek potężnego zderzenia. „To zderzenie byłoby na tyle duże, że wyniosłoby w przestrzeń kosmiczną wystarczającą ilość materii do stworzenia pierścienia wokół Marsa”, mówi Hesselbrock.
Opracowany przez Hesselbrocka i Mintona model wskazuje, że w toku formowania się pierścienia i stopniowego oddalania się pierścienia od Marsa, zaczął się on stopniowo grupować tworząc księżyc. Z czasem, przyciąganie grawitacyjne Marsa sprawia, że księżyc zbliża się do Marsa aż osiągnie granicę Roche’a – odległość w której oddziaływania pływowe planety są w stanie rozerwać ciało niebieskie utrzymywane tylko przez grawitację.
Fobos stopniowo zbliża się do planety. Zgodnie z modelem, Fobos ulegnie dezintegracji po osiągnięciu granicy Roche’a i za jakieś 70 milionów lat stworzy zestaw pierścieni wokół Czerwonej Planety. Minton i Hesselbrock uważają, że taki cykl mógł już zajść 3 do 7 razy na przestrzeni miliardów lat. Za każdym razem księżyc ulegał rozerwaniu tworząc pierścień, a z czasem pierścień skupiał się w księżyc. Każdorazowo księżyc był pięciokrotnie mniejszy od poprzedniego, bowiem część materii mogła po prostu opadać na powierzchnię planety – co, swoją drogą, mogłoby tłumaczyć enigmatyczne osady w pobliżu równika Marsa. Inne teorie wskazują, że zderzenie z Marsem, które doprowadziło do powstania północnego basenu polarnego mogło odpowiadać za powstanie Fobosa 4,3 miliarda lat temu. Jednak według Mintona istnieje małe prawdopodobieństwo, że księżyc mógł przetrwać do dnia dzisiejszego. W takim przypadku Fobos musiałby powstać daleko od Marsa i z czasem musiałby wejść w rezonans z Deimosem, zewnętrznym z dwóch księżyców Marsa. W okresie występowania rezonansu Fobos wpłynąłby na orbitę Deimosa, która w dniu dzisiejszym odchylona jest o zaledwie niecały 1 stopień od płaszczyzny równika Marsa co wskazuje, że żadne większe ciało raczej nie miało na nią wpływu.
„Orbita Deimosa niemal w ogóle się nie zmieniła od czasu uformowania się tego księżyca”, mówi Minton. „A przechodzący przez rezonans Fobos, z pewnością by ją zmienił.” Minton i Hesselbrock mają zamiar zabrać się teraz za badanie dynamiki pierwszego zestawu pierścieni lub za materię, która opadła na powierzchnię Marsa wskutek poprzednich dezintegracji księżyca.
Źródło: www.kosmonauta.net
Data: 03.04.2017
Poruszanie się po nieznanym terenie przy wsparciu odbiornika satelitarnego ogranicza aktywność niektórych obszarów naszego mózgu – udowodnili naukowcy z University College London (UCL).
W ich eksperymencie wzięło udział 24 ochotników. Najpierw organizatorzy badania wzięli ich na dwugodzinny spacer po londyńskiej dzielnicy Soho. Później na komputerowej symulacji ochotnicy musieli dotrzeć do zadanych im lokalizacji. Przez cały ten eksperyment aktywność ich mózgów była na bieżąco monitorowana.
Gdy poruszali się, bazując na swojej (niewielkiej jeszcze) znajomości tego obszaru, badanie wykazało zwiększoną aktywność hipokampu oraz kory przedczołowej. Była ona szczególnie wyraźna, gdy wkraczali na nieznane sobie ulice lub też dochodzili do bardziej złożonych skrzyżowań. Gdy jednak poruszali się po Soho ściśle wg wskazań podobnych jak w nawigacji satelitarnej, obie części mózgu nie wykazywały już zwiększonej aktywności.
– Badanie potwierdziło, że hipokamp symuluje potencjalne możliwości podróży, a kora przedczołowa pomaga nam określić, która z tras doprowadzi nas do celu. Gdy jednak to technologia mówi nam, jak iść, te części mózgu po prostu nie reagują na mijaną przez nas sieć ulic. Poniekąd można więc powiedzieć, że przez nawigację GPS mózg przestaje się interesować tym, co nas otacza – komentuje badanie dr Hugo Spiers z UCL.
We wcześniejszym doświadczeniu naukowcy przyjrzeli się mózgom londyńskich taksówkarzy. Eksperyment wykazał, że wraz z rosnącą znajomością miasta ich hipokamp się rozwijał. Jeśli jednak korzystali z urządzeń nawigacyjnych, w bardzo ograniczony sposób uczyli się siatki ulic Londynu. W jeszcze innym eksperymencie pracownicy UCL badali układ ulic w różnych miastach pod względem ich obciążenia dla hipokampu.
Czemu mają służyć tego typu badania? – Naszym następnym krokiem będzie współpraca z firmami technologicznymi oraz architektonicznymi, by pomóc im w projektowaniu przestrzeni, które będą łatwiejsze w orientacji i bardziej przyjazne – mówi dr Spiers. – Na przykład możemy ocenić, które części szpitala czy domu opieki mogą okazać się wyzwaniem dla osób z demencją, i jak je zmienić, by poruszanie się po nich było łatwiejsze – dodaje.
Źródło: www.geoforum.pl
Data: 27.03.2017
To już dwa lata od kiedy Google po raz pierwszy poinformowało, że pracuje nad technologią tworzenia inteligentnych ubrań. Rezultaty tej pracy da się niebawem założyć na siebie, a także... uprać.
Rozpoczęte przez Google badania noszą nazwę Project Jacquard, zaś stworzona w ramach tego projektu kurtka pierwszy raz pokazana została już w maju zeszłego roku. Co innego jednak prezentacja, a co innego wprowadzenie do sprzedaży – to ostatnie nastąpi już niebawem, choć wiadomo równocześnie, że nadal możemy spodziewać się lekkiego opóźnienia. Znamy za to już cenę kurtki Levi’s Commuter Trucker Jacket – ma kosztować około 350 dolarów.
Co otrzymamy za tę wysoką cenę? Najciekawszą cechą "smart" kurtki są niewątpliwie spore obszary dotykowe na rękawach, reagujące na gesty użytkownika. I to nawet gesty wielodotykowe, pozwalające na wygodne sterowanie np. odtwarzaniem muzyki w smartfonie, wydawaniem mu poleceń czy odbieranie rozmów telefonicznych. Mało tego, są one także w stanie przekazywać użytkownikowi wskazówki systemu GPS, informujące, w jaką stronę powinien na przykład skręcić.
Czas pracy modułu Bluetooth kurtki to około 2 dni – w dowolnym momencie może on zostać odczepiony i naładowany przez port USB. Poza tym kurtka wygląda zupełnie zwyczajnie i można ją – po odpięciu modułu Bluetooth – zwyczajnie wrzucić do pralki. Sam materiał – na bazie bawełny – z "wszytą" elektroniką jest bowiem odporny na moczenie czy zgniatanie.
Źródło: www.chip.pl
Data: 20.03.2017
Co dziesiąte przedsiębiorstwo z głównego amerykańskiego indeksu giełdowego S&P 500 straci swoją pozycję z powodu opieszałości w cyfryzacji i wykorzystaniu Big Data – prognozuje szef marketingu w firmie Talend Ashley Stirrup
Podobne zdanie mają eksperci IDC, którzy podkreślają, że w cyfrowej gospodarce sukces odniosą te firmy, które nie tylko zbudują skuteczne źródła przepływu i gromadzenia danych, lecz także zyskają zdolność ich monetyzacji.
Na poważną rolę, jaką odgrywa Big Data, wskazują też wyniki badania „The Digital Factory: Game-Changing Technologies That Will Transform Manufacturing Industry”, przeprowadzonego przez Pierfrancesco Manenti. Wynika z niego, że 47 proc. wytwórców uważa, że analityka dużych danych będzie miała ogromny wpływ na wydajność ich przedsiębiorstw i stanowić będzie trzon cyfrowych fabryk przyszłości. Z kolei 49 proc. badanych oczekuje, że zmniejszy ona koszty operacyjne i przyczyni się do efektywniejszego wykorzystywania zasobów.
Źródło: www.forbes.pl
Data: 13.03.2017
Strona 7 z 40
Jeśli jesteś zainteresowany otrzymywaniem informacji na temat nowości, promocji, aktualności z branży... zapisz się do Newslettera APOGEO.



